Nabór 1:1

Nabór · współpraca 1:1

Pęka w jednym cichym momencie, którego ze środka często nie widać. Nie w weekend. Co 7 dni czytam Twój prawdziwy tydzień z zewnątrz i wybieram jedną korektę. Znajduję Punkt Pęknięcia i ratuję największą część tygodnia. Nie zaczynam od kolejnej rozpiski. Zaczynam od miejsca, w którym poprzednie przestawały działać.

Najlepiej pracuję z facetem, który dużo pracuje, ma rozjechany tydzień i weekend rządzący się swoimi prawami, a formy nie chce budować, odcinając się od życia.

Prowadzę osobiście · maks. 30 osób · 53 oceny 5.0

Rok temu wyglądałeś tak samo. Za rok będziesz w tym samym miejscu, tylko starszy.

To nie tak, że brakuje Ci silnej woli albo charakteru. Robisz zryw, wypadasz, próbujesz odrobić, wracasz do punktu wyjścia.

Ten schemat nie stoi w miejscu. On Cię cofa. Zjada czas, energię i formę, którą już kiedyś miałeś.

Co poniedziałek zaczynasz od zera. I każdy taki restart cofa Cię dalej, niż myślisz.

Pierwszy krok · bez zobowiązań

Nie musisz teraz czytać całej strony.

Jeśli już czujesz, że sprawa siedzi w Twoim tygodniu, energii, sylwetce albo weekendach: opisz mi to w krótkim formularzu. Kilka pytań, około pięciu minut.

Po odpowiedziach mówię wprost, czy w ogóle mam sens u Ciebie i od czego zacząć. Odpowiedź w 24h, bez płatności.

Opisz mi swój tydzień →

Reszta strony jest dla tych, którzy chcą doczytać szczegóły.

Krótkie intro · poznaj mnie

Wolisz całość? Cała metoda w 35 minut →

Co tu naprawdę kupujesz

Odchudzanie to najmniejsze, co Ci się tu zmieni. Kupujesz to, jak śpisz, pijesz, myślisz i wyglądasz przez następne lata.

Nie odcinam Cię od życia. Przez pół roku ustawiamy pięć rzeczy naraz, razem z weekendem i używkami, żeby forma trzymała się sama.

01Głowa · mentoring

„W niedzielę o 11 nie mam siły woli. Piątek i sobota ciągną mnie w dół aż do środy."

Co robimy

Uczę Cię myśleć tak, że jeden gorszy dzień nie zabiera całego tygodnia. Pracujemy nad osią kortyzol-dopamina i decyzją pod presją, nie nad kolejną rozpiską do zignorowania. Bo z zajechaną głową żaden plan nie przeżyje trzech tygodni.

Co mierzymy co tydzień

Decyzje pod presją, mgła mózgowa 1-10, samopoczucie poranne i ile razy tydzień „się posypał".

02Weekend, alkohol, używki

„Wychodzę w piątek i przez to poniedziałek zaczynam od zera. Co miesiąc ten sam reset."

Co robimy

Nie każę Ci rzucać imprez ani odstawiać wszystkiego na siłę. Pokazuję, jak ograć weekend, alkohol i używki, żeby forma rosła mimo wyjścia. Protokół pod typ weekendu: spokojny piątek, urodziny, wyjazd.

Co mierzymy co tydzień

Ile weekend kosztuje w poniedziałek, energia po wyjściu, 72h po alkoholu (bo tyle leci testosteron) i jak szybko wracasz do planu.

03Ciało i hormony, naturalnie

„Pięć godzin snu, budzę się w trybie alert, a energia jest punktowa: kawa, kawa, kawa."

Co robimy

Podnosimy testosteron, kortyzol i sen trybem życia, zero wspomagania, bo 70-80% hormonu wzrostu leci w głębokim śnie. A co wymaga lekarza, mówię wprost i odsyłam.

Co mierzymy co tydzień

Jakość snu 1-10, napęd i libido 1-10, energia bez zjazdu o 15, a do tego testosteron i kortyzol z panelu, który przynosisz.

04Apetyt i energia

„Jem mniej i tyję. Wieczorem i tak lecę do lodówki po słodkie."

Co robimy

Stabilizujemy glikemię i białko w ciągu dnia, żeby ciało wiedziało, kiedy dostanie paliwo, a mózg przestał szukać cukru o 22. Jedzenie jako paliwo pod Twój dzień, nie gotowy szablon z internetu.

Co mierzymy co tydzień

Wieczorne impulsy do lodówki, głód między posiłkami, trawienie 1-10 i obwód pasa.

05Sylwetka pod Twój tydzień

„Trenuję regularnie, a forma stoi. Zrzuciłem parę kilo i wyglądam tak samo."

Co robimy

Plan ruchu i jedzenia pod Twój tydzień, nie pod gotowy szablon, bo żaden PDF nie wie, że masz wyjazd w sobotę i deadline w czwartek. Gdy chemia trzyma i sen jest, sylwetka idzie sama.

Co mierzymy co tydzień

Obwód pasa, klatki i ud, waga, zdjęcia kontrolne, regeneracja po treningu, a u trenujących progresja obciążeń.

Dlatego to nie kosztuje jak dietetyk. Sylwetka to jedyne, co tu widać. Reszta decyduje, czy zostanie.

Zanim uwierzysz mi na słowo

Posłuchaj kogoś, kto był w Twoim miejscu.

Kamil, podopieczny · sam, bez moich pytań

Pół roku, trzy fazy

Sześć miesięcy w kolejności, której nikt Ci wcześniej nie ustawił.

Nie zaczynamy od jadłospisu. Najpierw głowa i sen, bo dopiero na tym trening i jedzenie się trzymają. Trzy fazy, jedna droga: od resetu do momentu, w którym prowadzisz się sam.

Miesiąc 1-2
Reset

Najpierw baza: sen, stres, rytm dnia. Zanim ruszymy trening i kalorie, mózg musi przestać siadać o 14. Bez tego reszta się nie trzyma.

Miesiąc 3-4
Budowa

Dopiero teraz wchodzi trening i jedzenie na pełnej mocy. Na ustawionej bazie sylwetka rusza szybciej, niż gdy startujesz od samej diety.

Miesiąc 5-6
Sam sterujesz

Ostatnie tygodnie to przekazanie steru. Decydujesz sam, ja tylko potwierdzam. Wychodzisz z formą, którą trzymasz sam, nie z zależnością ode mnie.

Twój dzień

Winę zwalasz na pizzę o 22:30, choć wszystko zaczęło się dużo wcześniej.

Rano kawa zamiast jedzenia. Do 15:00 wrzucasz w siebie to, co akurat jest pod ręką. Po pracy masz najmniej energii. I właśnie wtedy decydujesz: co zjeść, czy trenować, czy odpuścić.

Zaczynam od pierwszego momentu, który przesuwa całą resztę. To Twój Punkt Pęknięcia. Ten sam układ powtarza się co tydzień.

Jak pracujemy

Znajduję pierwszą decyzję, po której sypią się kolejne.

Michał R. przez dwa lata był przekonany, że problemem jest sobotnie wyjście. Po rozłożeniu całego tygodnia wyszło coś innego: sobota nie była Punktem Pęknięcia. Był nim poniedziałek po niej: głodówka, nadrabianie treningów, ratowanie wszystkiego na siłę.

Nie zmieniliśmy soboty. Zmieniliśmy pierwszą złą decyzję po niej.
  1. 01Rozkładam tydzień. Patrzę na sen, jedzenie, trening, energię, stres i moment, w którym przestałeś wykonywać plan.
  2. 02Wybieram jeden ruch. Korekta ma uratować największy kawał tygodnia, a nie dołożyć Ci kolejnej roboty.
  3. 03Sprawdzamy ją w życiu. Praca, zmęczenie i weekend są częścią testu, więc plan nie wymaga laboratoryjnych warunków.
  4. 04Uczysz się prowadzić sam. Z czasem wcześniej widzisz własny schemat i reagujesz, zanim tydzień zdąży się rozjechać.
Zobacz, jak pracuję · 35 min

Plan działa, póki wszystko gra. Robota zaczyna się w chwili, w której przestaje.

Twoja Sterownia

Cała współpraca ma jedno miejsce, złożone pod Twój tydzień.

Nie prowadzę Cię w rozsypanych wiadomościach. Buduję Ci osobisty pulpit: plan, trening, jedzenie, wyniki, zdjęcia i decyzje w jednym miejscu. Wpisujesz dane raz, ja czytam całość.

Panel podopiecznego: Dzisiaj, Twój tydzień, Twój plan Panel podopiecznego: Postęp i decyzje, Kiedy tydzień się rozsypuje, Jak działamy
Prawdziwy panel, nie PDF ani jeden Excel. To demo, więc dane są przykładowe, ale układ, logika i sposób prowadzenia są takie same jak u każdego podopiecznego.

Panel to moje narzędzie, nie Twoja dodatkowa praca. Ty wrzucasz tydzień, resztę robię ja: decyzję biorę z całego obrazu, nie z jednej liczby.

Waga stoi szósty tydzień. W tym samym czasie pas schodzi o 4 cm, tonaż na głównych bojach rośnie, a głód spada z 7 na 3. Gdybym patrzył tylko na wagę, powiedziałbym, że nic się nie dzieje. I obaj byśmy się mylili.

Michał Michał · co tydzień

Jeden pomiar kłamie. Osiem naraz mówi prawdę.

Na start dostajesz listę badań i mówię, jak się do nich przygotować. Wyniki wykorzystuję, żeby lepiej ustawić Ci jedzenie, sen, trening i nawyki. To, co wymaga diagnozy lub leczenia, konsultujesz z lekarzem.

Co dzieje się po wejściu

Co dokładnie dzieje się po wejściu?

  1. Tydzień 1Mapa. Czytam wywiad, historię wcześniejszych prób i sposób, w jaki naprawdę wygląda Twój tydzień. Ustawiamy punkt startu, panel i kilka danych, które faktycznie będą nam potrzebne. Szukamy pierwszego potencjalnego Punktu Pęknięcia.
  2. Tydzień 2Pierwsza korekta. Ustawiamy kierunek i pierwszą zmianę. Nie dziesięć nowych zasad. Jedną rzecz, której wpływ możemy później naprawdę ocenić.
  3. Tydzień 3Prawdziwe życie. Praca, słabszy sen, zmiana planu, wyjście albo gorszy dzień pokazują nam, czy rozwiązanie działa tylko na papierze, czy również w Twoim życiu.
  4. Tydzień 4Decyzja. Patrzymy, co ruszyło. Co zostaje. Co nadal nie wymaga zmiany. I gdzie robimy kolejny ruch.

Pierwsze 30 dni nie sprawdzają, czy potrafisz być idealny. Pokazują, co u Ciebie naprawdę przesuwa wynik.

Byłem po obu stronach

Trenowałem u kilku trenerów z tak zwanej topki Polski.

Wiem, jak to wygląda od środka. Wiem, czego tam naprawdę brakowało.

Mój największy błąd

Przez kilka lat ogarniałem formę sam: co miesiąc nowy plan z internetu, kolejna „metoda", kolejny jadłospis, a sylwetka stała w miejscu, choć czas leciał.

Haczyk był pod spodem: sen skrócony do minimum, hormony w dół po każdym mocniejszym weekendzie, stres w wiecznym alarmie. Górne piętra trzymałem, a fundamenty się sypały, bo żaden plan nie patrzył niżej niż trening i kalorie.

Potem przeszedłem przez programy u czołowych trenerów w Polsce i zobaczyłem od środka, co ich podopieczni dostawali naprawdę, a co było fasadą na pokaz. Najlepsze ruchy podpatrzyłem, resztę wyrzuciłem.

Co dorzuciłem od siebie

Weekend, alkohol i stres traktuję jako trzon roboty, nie dodatek na koniec. Piszę z Tobą osobiście, bez agencji i asystentów w tle, którzy u „topki" prowadzą podopiecznych zamiast trenera. A hormony i wyniki wchodzą wtedy, gdy temat naprawdę tego wymaga, nie dla efektu na stronie.

Kamil · 28 lat · Szczecin

Kamil odzyskał energię i wyjścia. Minus 25 kg zeszło przy okazji.

9 mies. · −25 kg Kamil, przemiana 9 miesięcy
Kamil, 28, Szczecin
Własna ekipa · piątki na mieście · 9 mies. współpracy
StartRobił, co miał robić, a forma stała. Po 14:00 nie zostawało z niego nic, a każdy weekend kładł mu początek tygodnia.
ZmianaZaczęliśmy od miejsca, w którym jego tydzień regularnie pękał: weekendu i sposobu, w jaki próbował po nim wrócić.
Po 9 mies.Zniknęły zjazdy po 14:00, wróciła energia do pracy, a jeden słabszy fragment tygodnia przestał uruchamiać kilka kolejnych dni strat. Piątki nie zniknęły. Minus 25 kg zeszło po drodze.

„Pierwszy raz forma nie walczy z moim życiem. Dwa lata się odbijałem, a tu po prostu zaczęło wchodzić."

Opinie wideo · realne twarze

Nie musisz wierzyć mi na słowo. Posłuchaj podopiecznych, którzy mówią to sami, bez moich pytań.

Radzewicz · podopieczny„Waga kłamie"
Radzewicz · podopieczny„Forma i życie razem"
Radzewicz · podopieczny„Bez życia jak mnich"

Wybrane przemiany podopiecznych

Podopieczny, przedPrzed
9 mies.
Podopieczny, poPo
Podopieczny, przedPrzed
4 mies.
Podopieczny, poPo
Podopieczny, przedPrzed
Podopieczny, poPo

Twarze bywają zasłonięte na prośbę podopiecznych. Pełne opinie z imienia i nazwiska masz w Google i w wiadomościach.

Żaden z tych wyników nie powstał w najszybszym tempie ani na diecie, która każe Ci zniknąć z życia. To faceci z zajętym, nieregularnym tygodniem, którzy dużo pracują i nie odłożyli życia na później. Wolniej, za to tak, że zostało.

53 oceny 5.0 · podpisane imieniem i nazwiskiem

Google

Michał to osoba, której jak zaufasz, poprowadzi Cię na szczyt. Współpracując z nim udało mi się w 5 miesięcy zbudować 10 kg masy mięśniowej. Jego podejście do analizy treningów i suplementacji to topka. Bez presji przygotuje Cię pod cel, który sobie obierzesz.

Paweł Sylka+10 kg masy w 5 miesięcy
Publiczna opinia Google
Google

Współpracowałem przez 3 miesiące i mogę z czystym sumieniem polecić go każdemu. Schudłem 14 kg, ale co najważniejsze, nauczyłem się bardzo dużo o treningu i odżywianiu. Wszystko dopasowane indywidualnie, bez presji i bez magicznych metod.

Adrian Młoczkowski−14 kg w 3 miesiące
Publiczna opinia Google
Google

Całe życie sceptycznie podchodzę do tych wszystkich coachów i trenerów. Ale na tyle zżyłem się z treściami Michała, że postanowiłem spróbować. Pół roku, co mi szkodzi? Wydaję tyle w weekendy na imprezy.

Dawid Glencausceptyk → podopieczny
Publiczna opinia Google

Nie musisz wierzyć mi na słowo. Surowe zrzuty prosto z Google, te same nazwiska. Przewiń w środku:

Otwórz i sprawdź wszystkie 53 w Google →

Zanim zacząłem prowadzić innych

Michał, 2013
2013skąd startowałem
Michał, 2026
2026dziś
Michał

Prowadzę każdą współpracę sam. Od 9 lat pracuję z facetami, których plan działał tylko wtedy, gdy tydzień był spokojny. Przez moje prowadzenie przeszło 180+ osób.

Pokaż mi swój tydzień

Około 5 minut · bez płatności · odpowiedź w 24h

O kasie bez ściemy

Jedno pełne prowadzenie. Sześć miesięcy, cała robota, jedna decyzja.

Nie sprzedaję pakietów, poziomów ani wariantów do wyboru. Jest jedna rzecz: pełne prowadzenie 1:1 przez sześć miesięcy. Albo to jest dla Ciebie, albo nie, i to Ci powiem wprost po Twoich odpowiedziach.

Sześć miesięcy i tak minie. Pytanie tylko, czy z formą, którą utrzymasz, czy znowu od zera w styczniu. Kupujesz jedno pełne prowadzenie, nie miesiąc: jeden 6-miesięczny proces. Płacisz z góry albo w 6 równych ratach, bez balonu na końcu i bez ukrytych dopłat. Kwota miesięczna to rata za całość, nie osobny miesiąc na próbę.

Z czym to porównać

Dietetyksam jadłospis150-250 zł / plan
Trener personalnysam trening100-150 zł / trening
Trener onlineplan i kontrola zdalnie400-800 zł / mies.

Każdy robi jeden wycinek: albo dietę, albo trening. Weź wszystkich trzech, a i tak nie masz jednego faceta, który trzyma to wszystko co tydzień przez pół roku. Nie za wizytę, nie za sesję. Za cały proces.

Co dokładnie dostajesz

Jeżeli wiesz, co robić, ale problem zaczyna się wtedy, kiedy tydzień przestaje być idealny, to jest robota dla mnie. Cotygodniowe decyzje, reakcja na rozjechany tydzień, koniec ogarniania w pojedynkę.

Pełne 1:1
od 9 000 zł za całość
6 miesięcy · rata od 1 600 zł / mies

Dla faceta, u którego kilka rzeczy wpływa na siebie i tydzień szybko się zmienia. Większość ląduje na dolnej półce. Wyższą wycenę, do 11 000, widzę tylko przy tygodniach, które naprawdę wymagają ode mnie więcej dopięć: częste wyjazdy, delegacje, zmianówka. Po Twoich odpowiedziach mówię wprost, gdzie jesteś i dlaczego, zanim cokolwiek zdecydujesz.

  • Co 7 dni jeden przegląd całego tygodnia.
  • Sen, energia, jedzenie, trening, stres, apetyt, wyjazdy i weekend w jednym obrazie.
  • Kontakt między przeglądami, kiedy rzeczywistość zmienia plan.
  • Szybsza korekta zamiast czekania, aż małe odchylenie zrobi się dużym problemem.
Rozłóżmy cały mój tydzień →

Nie musisz nic zgadywać. Opisujesz mi swoją sytuację, a ja mówię Ci wprost, czy Cię biorę i od czego zaczynamy.

Osobno dochodzą badania krwi, które robisz sam w zwykłej sieciówce, zwykle około 300-500 zł, poza ceną prowadzenia. Podpowiadam, co warto sprawdzić.

Każdy tydzień czytam sam.

Biorę tyle osób, ile jestem w stanie naprawdę czytać co tydzień, bez obniżania jakości. Dlatego miejsc jest mało. Cena, którą ustalamy na start, nie rusza się w trakcie współpracy.

30 dni
żeby sprawdzić proces na Twoich danych

Na start spisujemy 1-2 rzeczy, po których poznasz, że to jedzie w dobrą stronę. Robisz swoją część przez 30 dni. Jeśli nic nie drgnie, oddaję kasę. Zasady masz na piśmie, zanim zapłacisz. Żadnych kilogramów z sufitu.

Druga warstwa · 180 dni gwarancji

180 dni: robisz swoje, a wynik i tak nie rusza? Domykam bez dopłaty.

Uczciwa praca po Twojej stronie to trzy rzeczy: cotygodniowa wiadomość, wdrażanie korekt w co najmniej 80% i brak znikania na dłużej niż tydzień bez słowa. Jeśli to jest, a przez pół roku nie widać ruchu w sylwetce, energii ani wynikach, to dokładam kolejny okres korekt bez dodatkowej kasy, na zasadach pełnego 1:1.

Michał mój podpis pod tą gwarancją, nie regulamin ze stopki
Opisz mi swoją sytuację

Około 5 minut · bez płatności · odpowiedź w 24h

Nie wiesz, czy to dla Ciebie?  ·  ▶ Zobacz, jak to działa · 35 min

Co najczęściej wraca w DM

Pytania, które i tak zadasz mi w wiadomościach.

Bez owijania. Odpowiadam tak samo, jak wpisuję to w DM.

„To pewnie kolejny plan."
Plan jest częścią współpracy, ale najwięcej roboty wykonujemy wtedy, gdy przestaje pasować do Twojego tygodnia i trzeba go poprawić bez wyrzucania wszystkiego.
„Najpierw sam trochę schudnę i wtedy się odezwę."
Odchudzanie, zanim się odezwiesz, to jak sprzątanie przed sprzątaczką. Ten brzuch i te wyniki są punktem startu, nie egzaminem.
„Boję się, że znowu nie dowiozę."
Potrzebuję prawdziwego tygodnia, zwłaszcza tego gorszego. Wtedy widać schemat i mogę zrobić korektę, zanim znikniesz do następnego poniedziałku.
„Nie mam czasu na kolejną rzecz do pilnowania."
Panel zajmuje około 5 minut z telefonu: wpisujesz kilka liczb, a całą resztę, czyli czytanie tygodnia, decyzje i korekty, biorę na siebie. Nie musisz stawać się własnym trenerem, dietetykiem ani analitykiem. Ty żyjesz swoim tygodniem, ja prowadzę. To ma odjąć Ci roboty, nie dołożyć drugi etat.
„Trening i dietę znam. Po co mi to?"
Świetnie. Jeżeli wiesz, co robić, pytanie brzmi: gdzie dokładnie od miesięcy zatrzymuje się wykonanie albo wynik? Jeżeli potrafisz to nazwać i naprawić sam, prawdopodobnie mnie nie potrzebujesz. Jeżeli ten sam problem wraca mimo wiedzy, właśnie tam zaczyna się moja robota.
„To drogo. Trener online kosztuje ułamek tego."
Trener online da Ci plan i godzinę uwagi raz na trzydzieści dni. Tu płacisz za cotygodniowe korekty i moją uwagę na Twoim całym tygodniu przez pół roku, nie za samą rozpiskę. Jeżeli potrzebujesz tylko planu treningowego i kalorii, nie kupuj Pełnego 1:1, bo to byłoby przepłacenie. Ta współpraca zarabia na siebie, gdy problem zaczyna się po planie: tydzień zmienia warunki, kilka rzeczy ciągnie się nawzajem i trzeba wybrać, co ruszyć, a co zostawić.
„Czemu wiadomości, a nie calle albo rozmowy wideo?"
Bo Twój tydzień nie psuje się podczas umówionej rozmowy raz na miesiąc. Psuje się w środku tygodnia i w sobotę wieczorem, między jednym callem a drugim. W wiadomościach jestem tam, gdzie realnie dzieje się problem, i reaguję wtedy, kiedy on się dzieje, nie dwa tygodnie później. Zero umawiania się, zero „daj znać, kiedy Ci pasuje".

O zobowiązaniu i płatności

„Czy mogę wykupić tylko miesiąc?”
Nie. To jedno pełne 6-miesięczne prowadzenie. Kwota miesięczna to rata za całość.
„Raty oznaczają abonament albo rezygnację po dowolnym miesiącu?”
Nie. Raty są sposobem zapłaty za jedno pełne 6-miesięczne prowadzenie, nie sześcioma osobnymi miesiącami i nie abonamentem odnawianym co miesiąc. Płacisz za jeden proces o ustalonej długości, rozłożony na równe raty, bez balonu i bez dopłat. Zasady zwrotu i zakończenia współpracy masz na piśmie w zasadach współpracy, zanim zapłacisz.
„Dlaczego prowadzenie trwa pół roku?”
Bo dobrych kilka tygodni umie prawie każdy. Robota zaczyna się przy gorszym tygodniu i wyjeździe. To pół roku uczy Cię trzymać kierunek.

Zanim wyślesz

Ta współpraca nie ma sensu w trzech przypadkach.

  1. 01Chcesz gotowca do odhaczenia i olewasz, czy cokolwiek z niego wchodzi. Wtedy szkoda Twojej kasy i mojego czasu.
  2. 02Nie znajdziesz pięciu minut w tygodniu na szczery raport, ale liczysz, że forma ruszy sama. Nie ruszy.
  3. 03Czekasz, aż ktoś odwali robotę za Ciebie. Ja mówię, co ruszyć. Robisz to Ty.

Wejdź, jeśli wiesz mniej więcej, co robić, ale i tak wracasz do punktu, w którym już byłeś.

Pięć minut · bez rozmowy · bez płatności

Pokaż mi swój prawdziwy tydzień. Powiem Ci, czy widzę miejsce, od którego ma sens ruszyć.

Diagnoza zajmuje około 5 minut. Niczego teraz nie kupujesz. Czytam ją sam i w 24h odpisuję Ci na Instagramie z konkretną decyzją.

Co się dzieje, gdy wyślesz
  1. 01Opisujesz tydzień taki, jaki był, bez podkoloryzowania, żeby lepiej wypaść.
  2. 02Sprawdzam punkt pęknięcia i to, czy jestem właściwą osobą do Twojego przypadku.
  3. 03Dostajesz w DM jedną z decyzji: pełne prowadzenie 1:1 albo uczciwe „to nie ten moment”.
bez dzwonieniaokoło 5 minutodpowiedź w 24hzasady zwrotu na piśmie
Zaczynam 5-minutową diagnozę

Wypełniasz z Instagrama? Kliknij wyżej, formularz otworzy się jako pełna strona i na telefonie nic nie ściska pytań. Wolisz zrobić to od razu tutaj? Masz go niżej.

Formularz się nie ładuje? Otwórz go w nowej karcie.

Pokaż mi swój tydzień